Cisza godziny dziewiątej, cisza dziewiątej godziny

Cisza godziny dziewiątej
Szum szarej jasności
Szum z wolna opadającej w bladym słońcu mgły porannej
Szarej kurtyny wilgoci rozmywającej pastelowy widok
Jasnego światła dnia rozbudzającego zaspane oczy

Wiatr różowej rozmowy
Wiatr plączący swymi palcami włosy na moście przyjemności
Różowej od poświaty roztaczanej sponad rozmarzonej głowy
Rozmowami otoczonej, głośnymi i przenikającymi myśli
Rozmowy róży wiatru

Deszcz rozpraszający światła miasta w zimnych kroplach
Bębniących o dachy osłaniające katedry dworców chaosu
Ciemnością otulające kroki wibrujące w wieczornej ciszy
Ciemność bębnów deszczowych
Cisza dziewiątej godziny


“Cisza” by kantellis.

Advertisement

~ by kantellis on September 29, 2011.

4 Responses to “Cisza godziny dziewiątej, cisza dziewiątej godziny”

  1. Jak ja lubie takie szkicowe rysunki!!!! (tak bym chciala umiec!)

    Wiersz… hmm… Jak to kazdy wiersz ma swoje lepsze i gorsze wersy, ale podoba mi sie niesamowicie ta surrealistyczna konwencja, taki poetycki sen.
    I tak jakbys zamykala dzien w tej ciszy, tym snie… tez poetyckie, chociaz mam nadzieje, ze nie cierpisz na nadmiar ciszy ;)

    Aczkolwiek zaspane oczy o godzinie dziewiatej? heh XD

    ej, a tak z innej beczki: zobacz jak fantastycznie wyglada to zdjecie (twoj naglowek) wykadrowane!!!!!! jest po prostu s-t-w-o-r-z-o-n-e do takiego kadru!!!!!

  2. hie hie hie

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Connecting to %s

 
Follow

Get every new post delivered to your Inbox.